05 czerwca 2013

Serwetka z nici lnianych w kolorze naturalnym,

 Ani mała, ani duża, a wygląda jak piękna róża.
Ma centymetrów 23 i pół, więc mieści się na mój stół .
Klockami wyśmigana z detalami pokazana.
Może nie jest tak dokładna, ale dla mnie bardzo ładna.




11 maja 2013

Takie były pierwsze kroki


Pierwsze poczynania klockami, przeplatania niteczkami i powstały płócienka.
Nie odłożyłam ich do szuflady, tylko dumnie służą jako zakładki.  
Motyl - to już poważna robótka ...... 

A tu robótka w trakcie pracy, w efekcie końcowym ma być serwetka.

06 kwietnia 2013

Pisanki otulone

Święta wielkanocne w śniegu zakopane,
pisanki w czesance wełnianej otulone, 
jednak te jaja kolorowe i radosne
przywołują nam wiosnę.



Muzeum Górnośląskie organizuje różne warsztaty, tym razem filcowanie na sucho ozdób wielkanocnych. Pani Małgosia świetnie prowadzi zajęcia, a osób zainteresowanych tą techniką było dużo. Oczywiście ja też brałam udział i namówiłam do wspólnej twórczości kilka osób: mamę, męża i Patrycję - nastolatkę chętną do tworzenia nietuzinkowych prac. Przedział wiekowy naszego zespołu to 15 - 84.  
Każdy z nas udziubał igiełką kolorową pisankę: 

 
 


  

04 kwietnia 2013

Pisanki klockami malowane


W tym roku spełniło się moje marzenie: zapoznać się z tajnikami koronki klockowej.
 A to dzięki Małgosi, którą spotkałam na jednym z kiermaszy świątecznych. Małgosia chętnie wprowadza osoby chętne w arkana koronki klockowej. Ja jestem początkującą, a to moje pisanki, choć pierwszą pracą jest motyl - fotkę motyla zmieszczę w najbliższych dniach.

20 marca 2013

Kosmetyczki



Różowa kosmetyczka ufilcowana na warsztatach filcowania na mokro organizowanych przez Muzeum Górnośląskie. Na jednej stronie są moje kocurki : Brązik i Sylwester - bardzo się starałam, żeby były podobne, na tylnej stronie szachownica.
A w środku niespodzianka - serduszka dwa. 





Oraz kolejna,  popełniona już w warunkach domowych kosmetyczka:
" kwiatuszek na pleckach i kwiatuszek na brzuszkach". 


04 marca 2013

Jednak broszka


Cały rok w zacisznym kątku czekał mój pierwszy kwiatuszek na upiększenie,
 i się doczekał.
Trochę nitek bambusowych dla podkreślenia płatków, środek uwypuklony
w kolorze ciemnego brązu i lekki lifting listka - oczywiście igiełką cienką na sucho, 
i to dodało wyrazu. 
Teraz jestem zadowolona z efektu końcowego mego pierwszego filcuszka.

12 lutego 2013

Bal charytatywny na rzecz dzieci z chorobami narządów ruchu

W tym miesiącu minął kolejny, bo już 7. bal charytatywny. Dla mnie drugi, tym razem uszyłam poduszkę na licytację. Piękne fanty przygotowane przez wprawne "łapki paczłorkujące" można podziwiać tutaj .  
Cieszę się, że akcja organizowana przez odnosi sukces :heart: :heart: