Spełniającego wszelkie marzenia,
Pełnego optymizmu i wiary,
Szczęścia i powodzenia.
Oby Rok 2012 niósł spokój i odpoczynek.
04 stycznia 2012
22 października 2011
Bransoletki
Prezentuję nowe bransoletki.
Zrobiłam je dzięki Weraph, która zdradza tajniki wykonania.
Moje nie są doskonałe, ale to początki, a jest takie powiedzenie,
że "trening czyni mistrza".
Dlatego się nie zniechęcam.
Zrobiłam je dzięki Weraph, która zdradza tajniki wykonania.
Moje nie są doskonałe, ale to początki, a jest takie powiedzenie,
że "trening czyni mistrza".
Dlatego się nie zniechęcam.
19 października 2011
Coś nowego zawsze warto spróbować
Na Jarmarku Aktywności Twórczej jako uczestnik spróbowałam swoich umiejętności w malowaniu witraży - to brzmi dumnie.
Była duża frajda na warsztatach, i chyba połknęłam "bakcyla'.
A oto pierwsza próba:
Była duża frajda na warsztatach, i chyba połknęłam "bakcyla'.
A oto pierwsza próba:
05 października 2011
i zdążyłam, jeszcze ubrałam
Późną wiosną tego roku zabrałam się do szydełkowania bluzeczki, robiłam ją przede wszystkim podczas jazdy autobusem do/z pracy. Miałam zamiar jeszcze tego lata zaprezentować się w niej. I udało się, skończyłam pod koniec sierpnia, trafiły się piękne słoneczne dni, i marzenie się spełniło. W międzyczasie udziergałam półsłupkami pasek w kolorze starego złota, a z mosiężną klamrą z "ubiegłego wieku" świetnie się komponuje.
22 września 2011
Serwetki "kawowe"
W koronkowej oprawie kawa, czy herbata bardziej smakuje.
A w jesienne wieczory przyjemnie spędzony czas rozweseli nas.
09 września 2011
Słoneczniki
Lato umyka cichaczem, a słoneczniki ochoczo pną się w górę, do słoneczka, i rozweselają nasze oczka i serduszka.
Słonecznik wydziergany na szydełku wita nas przy drzwiach wejściowych do mieszkania, natomiast haftowane cieszą najbliższych od paru lat i oczywiście pięknie się prezentują.
Słonecznik wydziergany na szydełku wita nas przy drzwiach wejściowych do mieszkania, natomiast haftowane cieszą najbliższych od paru lat i oczywiście pięknie się prezentują.
01 sierpnia 2011
Szycie jest przyjemne
Czas spędzony przy maszynie do szycia daje wymierne korzyści: relaks, nowy ciuszek. A kobiety lubią mieć coś nowego, nietuzinkowego. I tutaj prezentuję dwie spódnice:
spódniczka w tzw. "kolorowy bałagan" (moja nazwa) powstała pod koniec czerwca. Kolorystyka mile widziana w tym sezonie.
Bardzo ją lubię i dobrze się w niej czuję.
Tę letnią, zwiewną spódnicę uszyłam z jedwabiu w ubiegłym tygodniu. Powstała także broszka z małej resztki materiału. Na zdjęciu jest mało widoczna, ale za to pięknie się prezentuje w komplecie do jednokolorowej bluzeczki.
A tymi dużymi i kolorowymi kwiatami chcę ponownie przywołać słońce, błękitne niebo i kolorowe łąki. Powinno się udać, bo teraz zaczaruję :
Czary Mary uciekajcie daleko od nas chmury, zróbcie miejsce na słoneczne dni.
spódniczka w tzw. "kolorowy bałagan" (moja nazwa) powstała pod koniec czerwca. Kolorystyka mile widziana w tym sezonie.
Bardzo ją lubię i dobrze się w niej czuję.
Tę letnią, zwiewną spódnicę uszyłam z jedwabiu w ubiegłym tygodniu. Powstała także broszka z małej resztki materiału. Na zdjęciu jest mało widoczna, ale za to pięknie się prezentuje w komplecie do jednokolorowej bluzeczki.
A tymi dużymi i kolorowymi kwiatami chcę ponownie przywołać słońce, błękitne niebo i kolorowe łąki. Powinno się udać, bo teraz zaczaruję :
Czary Mary uciekajcie daleko od nas chmury, zróbcie miejsce na słoneczne dni.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






